+48 17 307 07 66
Blog

Czy można odzyskać pieniądze z polisolokaty po podpisaniu aneksu?

11 maja 2018

Polisy inwestycyjne to forma ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, zwana też w skrócie „polisolokata”. Była to bardzo popularna forma oszczędzania pieniędzy, sformułowana w taki sposób, aby uniknąć tzw. podatku Belki. Oferowane były jako bezpieczna metoda ulokowania środków, które dodatkowo były inwestowane w różnego rodzaju instrumenty finansowe.

Rzeczywistość jednak okazała się zupełnie inna. Osoby, które zainwestowały w „polisolokaty” po kilku latach na swoich kontach nie obserwowały zwiększenia się środków, lecz wręcz przeciwnie – wartość rachunku była niższa niż suma wpłacanych składek.

Jednak, w momencie zrezygnowania z „polisolokaty” przed upłynięciem czasu, na jaki pierwotnie została podpisana okazywało się, że ubezpieczyciel nie zwróci całości wartości lokaty. Związane jest to z opłatą likwidacyjną, którą zawarto w umowie właśnie w przypadku przedwczesnego jej rozwiązania. Nie zawsze jest ona nawet wspomniana w sposób dosłowny, gdyż sądy bardzo często uznają opłaty likwidacyjne za abuzywne, czyli niedozwolone. Z tego względu ubezpieczyciele stosują takie pojęcia jak: opłaty z tytułu wykupu, opłaty dystrybucyjne czy opłaty warunkowe.

Porozumienie z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) prowadził własne postępowanie dotyczące opłat likwidacyjnych w „polisolokatach”. W swojej decyzji stwierdził, iż towarzystwa ubezpieczeniowe stosując wysokie opłaty likwidacyjne przerzucają na konsumentów poniesione przez siebie koszty, które zaliczane są jako ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej i ciężar ich poniesienia spoczywa na przedsiębiorcy. Postępowanie to zakończyło się w marcu 2016 roku, a w efekcie tego 16 ubezpieczycieli zobowiązało się dobrowolnie do obniżenia opłat likwidacyjnych w istniejących umowach, a także wyeliminowania ich z nowych wzorców umów.

Obowiązek oferowania aneksu do polisolokaty

Prezes UOKiK podpisał porozumienie z 16 towarzystwami ubezpieczeniowymi w sprawie opłat likwidacyjnych w „polisolokatach”. Objęło ono także klientów, którzy umowy podpisali przed 2014 rokiem, a także seniorów. Nowe warunki weszły w życie 1 stycznia 2017 roku.

Wtedy towarzystwa ubezpieczeniowe zaczęły przedstawiać klientom aneksy do umów, na podstawie których zmienione zostały tabele obliczania opłat likwidacyjnych. Osobom, których umowy zostały już zakończone, po podpisaniu aneksu wypłacono kwotę, która stanowiła różnicę pomiędzy wysokością „starej” a „nowej” opłaty likwidacyjnej. Co ważne, obniżenie kwoty opłaty likwidacyjnej nie zamyka drogi do dochodzenia zwrotu całości opłaty likwidacyjnej na drodze cywilnoprawnej.

Czy warto akceptować aneks do polisolokaty?

Odpowiedź na to pytanie jest złożona. Zależy, czy umowa „polisolokaty” wciąż trwa czy aneks do niej został przedstawiony już po zakończeniu stosunku umownego.

W przypadku, gdy umowa została już zakończona, a klient otrzymał do podpisania aneks (najczęściej pocztą wraz z prośbą o odesłanie już podpisanego dokumentu), decyzja o jego podpisaniu zależy od klienta. Gdy kwota do wypłaty, która została zaproponowana przez ubezpieczyciela jest satysfakcjonująca dla danej osoby, to przyjęcie jej nie stanowi wątpliwości. Należy jednak pamiętać o tym, że jeżeli zdecydujemy się na dochodzenie całości kwoty likwidacyjnej, zatrzymanej przez ubezpieczyciela, to decyzję należy przemyśleć ze względu na późniejszy cywilnoprawny proces sądowy.

Najlepszą perspektywą na odzyskanie całości opłaty likwidacyjnej w postępowaniu sądowym jest wykazanie, że opłata ta oparta była na klauzuli abuzywnej, czyli na zapisie, który jest niezgodny z prawem i dobrymi obyczajami. Często bowiem wyroki sądowe oparte są właśnie na tym, iż to wysokość opłaty likwidacyjnej świadczy o jej abuzywności. W tym kontekście podpisanie aneksu już po zakończeniu stosunku umownego może utrudnić późniejsze odzyskanie całości opłaty likwidacyjnej, którą pobrał ubezpieczyciel.

Należy również pamiętać, że jeżeli od razu nie zdecydujemy się na drogę sądową, to jest to możliwe jeszcze przez 10 lat od momentu rozwiązania umowy. Przedawnienie roszczeń z tego tytułu następuje (zgodnie z dominującym poglądem) dopiero po tym okresie.

Jak wycofać się z polisolokaty po podpisaniu aneksu?

Jeżeli aneks został już podpisany, to nie wyklucza to możliwości dochodzenia dalszych roszczeń na drodze sądowej. Podkreślał to również Prezes UOKiK, a wręcz nałożył na ubezpieczycieli obowiązek informowania o tym fakcie klientów.

Podpisanie aneksu nie ma wpływu na możliwość dochodzenia zwrotu całości opłaty likwidacyjnej. Świadczy on jedynie o dobrowolnej realizacji części zobowiązania przez ubezpieczyciela i nie ma żadnego wpływu na badanie abuzywności klauzul zawartych w umowie i dokumentach z nią związanych. Coraz częściej wyroki sądowe podzielają takie zdanie. Sądy kwestionują postanowienia, które kształtują wartości procentowe służące do ustalenia wysokości świadczenia wykupu i uznają, iż mają one charakter klauzuli niedozwolonej, w związku z tym są niewiążące od początku umowy.

Wsparcie w sprawach „polisolokat” toczących się na drodze cywilnoprawnej zadeklarował Prezes UOKiK – każda osoba, która toczy spór sądowy może wnieść prośbę o wyrażenie istotnego poglądu w sprawie. Podobną pomoc świadczy również Rzecznik Finansowy.

Podsumowanie

Podpisanie aneksu do umowy po jej zakończeniu nie ma wpływu na dochodzenie roszczeń, lecz jak wynika z ilości orzeczeń sądowych, może zwiększyć trudność odzyskania środków. Mimo tego, nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń w postępowaniu sądowym.

 

Prawnicy Kancelarii TMH prowadzą wiele spraw dotyczących odzyskania środków z „polisolokat”, zarówno bez aneksu, jak i po jego podpisaniu. Jeżeli stoją Państwo przed wyborem dotyczącym podpisania aneksu, zalecamy kontakt z prawnikiem, który pomoże podjąć właściwą decyzję w danej sytuacji.

 

Julia Bonusiak – prawnik Kancelarii TMH