Blog

Czy w przypadku unieważnienia umowy kredytu frankowego bank może żądać od frankowiczów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?

Jak już było to wielokrotnie zaznaczane na blogu, aktualna linia orzecznicza kształtuje się bardzo korzystnie dla frankowiczów. Dotychczas zapadło wiele wyroków w sprawach roszczeń kredytobiorców przeciwko bankom o uznanie zawartej pomiędzy nimi umowy za nieważną. Wyrok taki (unieważniający umowę kredytową) tworzy sytuację, jakby umowa nigdy nie została zawarta, a obie strony muszą zwrócić sobie wzajemnie wszystko, co od siebie otrzymały. W związku z tym frankowicz powinien zwrócić całą otrzymaną kwotę, natomiast  kredytodawca, czyli bank, dokonać zwrotu wszystkich dotychczas spłaconych rat.

Jak już wspomniano powyżej, aktualnie sądy rzadko stają po stronie banków, dlatego też, aby wyprzedzić duży napływ pozwów przeciwko nim, banki zaczęły wypowiadać się na temat składania własnych pozwów przeciwko kredytobiorcom o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. 

Wyrok TSUE

Ostatnio utrzymująca się korzystana sytuacja dla frankowiczów związana jest w szczególności z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej jako „TSUE”), który w dniu 3 października 2019 r. udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne związane z Dyrektywą Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako „Dyrektywa”) skierowane przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Rozpatrywana przez sąd polski sprawa dotyczyła głośnej sprawy małżeństwa Państwa Dziubaków, które w 2008 roku zawarło umowę kredytu hipotecznego na 40 lat. Kredyt ten udzielony został w polskich złotych, natomiast indeksowany był do franka szwajcarskiego. Powodowie w tej sprawie żądali stwierdzenia nieważności zawartej umowy, ze względu na nieuczciwe, ich zdaniem, postanowienia dotyczące sposobów indeksowania, które zezwalało bankowi na jednostronne i dowolne określanie kursu walut. 

Z wyroku TSUE wynika, że sąd po uznaniu postanowień umownych za niedozwolone, może uznać je za nieobowiązujące, a co za tym idzie, niejako „usunąć” je z umowy. Kryterium oceny niezgodności z prawem jest interes konsumenta – kredytobiorcy. Ponadto, TSUE w wyroku jednoznacznie stwierdził, że jeśli ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy – przepisy Dyrektywy nie stoją na przeszkodzie, by unieważnić całą umowę. Jednocześnie TSUE wskazał, że polskie prawo nie zezwala na zastąpienie „usuniętych” zapisów umownych nowymi regulacjami, które byłyby zgodne z prawem.

Ze względu na to, że odpowiedzi na zadane pytania zostały udzielone na korzyść kredytobiorców, co może zapowiadać lawinę korzystnych orzeczeń dla frankowiczów, sektor bankowy zaczął sugerować, że w przypadku wyroku stwierdzającego nieważność zawartej umowy, konsument będzie musiał zwrócić nie tylko kapitał, ale także dodatkowe wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z niego. 

Bezumowne korzystanie z kapitału

W polskich przepisach nie zawarto sformułowania, a także sankcji za bezumowne korzystanie z kapitału. Dlatego też roszczenia banków musiałyby opierać się na innej podstawie prawnej. Najczęściej omawianym jest korzystanie z przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia. Zgodnie z art. 405 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (dalej jako „Kodeks cywilny” lub „k.c.”), „Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości”. Jednakże, sąd może uznać takie działania za próbę obejścia przepisów prawa. Przedstawiciele banków również wskazywali, iż podstawą ich działania może być regulacja przewidziana art. 359 k.c., jednakże zgodnie z treścią przepisu, odsetki od sumy pieniężnej należą się tylko wtedy, gdy to wynika z czynności prawnej, ustawy, orzeczenia sądu lub z decyzji innego właściwego organu. Dlatego też, w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu, nie zaistnieje żadna z wymienionych przesłanek. 

Pozwy przeciwko kredytobiorcom

Chociaż wiele banków informowało o chęci wytoczenia powództwa przeciwko kredytobiorcom, których umowy uznano za niedozwolone, to z dotychczas uzyskanych informacji, znany jest tylko jeden przypadek złożenia pozwu przez ING Bank Śląski przeciwko klientom, których umowa została uznana za nieważną w 2018 r. Pozew z żądaniem zapłaty prawie 47 tysięcy złotych tytułem opłaty za korzystanie z pożyczonych pieniędzy. Sąd Okręgowy w Białymstoku wydał już wyrok, w którym  oddalił powództwo, przede wszystkim dlatego, że uznał je za bezzasadne. Od powyższego wyroku bank złożył apelację, co poskutkowało wydanym w dniu 20 lutego 2020 r. wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku oddalającego apelację.

W opisywanej sprawie, bank żądał wynagrodzenia za korzystanie z kapitału uzyskanego bez podstawy prawnej, a dochodzona kwota stanowiła kwota będąca odpowiednikiem odsetek kapitałowych obliczonych według stawki WIBOR. Sąd w wyroku stwierdził m.in., że bank nie może w osobnym procesie żądać zastąpienia nieważnej umowy innym stosunkiem prawnym i uzyskiwać z niego korzyść. Zdaniem Sądu Apelacyjnego uwzględnienie roszczenia banku doprowadziłoby do reaktywacji nieważnej umowy kredytowej w zakresie oprocentowania. To zaś „pozostawałoby w sprzeczności z koniecznością zaniechania stosowania nieuczciwego warunku, który skutkował taką sankcją oraz zapobieżenia uzyskania przez kredytodawcę z tego tytułu korzyści”. Jednocześnie sąd wskazał, że na gruncie prawa polskiego nie ma przepisów uprawniających bank do żądania wynagrodzenia za korzystanie przez kredytobiorców z kapitału na podstawie nieważnej umowy kredytowej.

Aktualna sytuacja frankowiczów

Powyższe świadczy o tym, że najprawdopodobniej sądy staną jednolicie na podobnym stanowisku jak Rzecznik Finansowy, Rzecznik Praw Obywatelskich, a także Prezes UOKiK, którzy wypowiadali się, że roszczenia banków o bezumowne korzystanie z kapitału wobec frankowiczów pozbawione jest podstaw prawnych, a ponadto zwracali uwagę na etyczne aspekty takich działań.

Aktualne działania sektora bankowego świadczą o tym, że wypowiedzi oraz działania przedstawicieli banków zmierzają najprawdopodobniej po prostu do zniechęcenia kredytobiorców od wstępowania na drogę sądową w związku z zawartymi umowami, a przede wszystkim wychodzenia z żądaniem uznania umowy za nieważną. Pamiętać jednakże należy, że w zasadzie dochodzenie przez banki roszczeń z tytułu bezumownego korzystania z kapitału w przypadku unieważnienia umowy kredytowej, nie znajduje oparcia w przepisach. Nadto, nawet jeśli sąd przychyliłby się do tak sformułowanych żądań, to wtedy również analogicznie kredytobiorca mógłby wytoczyć bankowi powództwo o zapłatę za bezumowne korzystanie z kapitału otrzymanego w formie spłat kredytu, na tej samej podstawie co bank (konsekwentnie, składanie pozwu przez bank byłoby również z tego względu pozbawione sensu).

Podsumowanie

Jak wskazano to powyżej, po uzyskaniu wyroku sądu stanowiącego o nieważności zawartej umowy kredytu, bank teoretycznie może złożyć pozew, w którym domaga się od kredytobiorcy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, jednakże nie istnieje w naszej ocenie żadna podstawa prawna, na gruncie której sąd takie swoiste zadośćuczynienie mógłby zasądzić. Dlatego też, nie ma raczej podstaw do obaw, a frankowicze powinni w dalszym ciągu dochodzić swoich praw w sądach, zwłaszcza ze względu na korzystną dla nich aktualnie linię orzeczniczą. 

Nie należy jednakże zapominać, że postępowania tego typu w dalszym ciągu nie należą do prostych, a w sporze z profesjonalnym podmiotem, jakim jest bank, najbezpieczniejszym wyjściem jest kontakt z profesjonalnym prawnikiem, adwokatem lub radcą prawnym, który po analizie indywidualnej sytuacji Klienta, wzorca umowy oraz wszelkiej dokumentacji związanej z kredytem, ustali możliwości prawne, które pozwolą na korzystne zakończenie sporu.

Jeżeli zainteresował Państwa opisany wyżej temat, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią (tel.: +48 17 307 07 66, +48 12 307 09 88 lub e-mail: kancelaria@ktmh.pl) oraz do umówienia spotkania w biurze Kancelarii w Rzeszowie lub Krakowie.

Form
Podane przez Państwa dane osobowe przetwarzane będą w celu i w zakresie niezbędnym do udzielenia odpowiedzi na przesłane zapytanie. Podstawą prawną przetwarzania jest w tym przypadku art. 6 ust. 1 lit. f RODO, czyli prawnie uzasadniony interes administratora w postaci kontaktu biznesowego z użytkownikami strony. Udostępnienie przez Państwa danych jest dobrowolne, jednakże jest ono niezbędne do udzielenia odpowiedzi na pytanie. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych przez Kancelarię TMH zawarto w Polityce prywatności.

TMH Law Firm

ul. Dominikańska 1A
35-077 Rzeszów

Tel: (17) 307 07 66

Rynek Dębnicki 6/3
30‑319 Kraków

Tel: (12) 307 09 88

Google Rating
5.0
Based on 87 reviews
×