Pomoc Frankowiczom

Zaciąganie kredytów we frankach szwajcarskich (tzw. kredyty frankowe) w Polsce swój początek miało w 2004 r., kiedy to Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Korzystny kurs franka oraz intensywne działania marketingowe banków sprawiły, że w okresie od 2005 do 2010 roku liczba zawartych umów kredytowych w walucie frank szwajcarski (CHF) osiągnęła blisko 650 000.

Kredyt w walucie CHF wydawał się być znacznie lepszym i tańszym rozwiązaniem aniżeli kredyt w złotówkach. Kredyty frankowe były w szczególności udzielane przez następujące banki: 

  • Millenium Bank SA, 
  • BRE Bank SA, MultiBank SA, mBank SA,
  • Getin Bank (dzisiejszy Getin Noble Bank SA), 
  • Polbank EFG (dzisiejszy Raiffeisen Bank),
  • Eurobank SA (dzisiejszy Millennium),
  • GE Money Bank SA (dzisiejszy Bank BPH SA),
  • Kredyt Bank SA (dzisiejszy Santander Bank SA),
  • PKO BP SA,
  • Nordea Bank SA (dzisiejszy PKO BP SA).

Banki udzielały kredytów w formie kredytów walutowych, kredytów indeksowanych oraz kredytów denominowanych. Poniżej zostały one krótko omówione. 

Kredyt walutowy posiada najbardziej przejrzysty mechanizm dla kredytobiorcy, gdyż zarówno kwota zobowiązania jak i wypłata oraz spłata kredytu następuje we franku szwajcarskim. 

Kredyt indeksowany jest kredytem, którego wartość jest wyrażona w złotówkach. Wysokość kredytu w złotówkach jest znana kredytobiorcy w chwili zawierania umowy. Sam kredyt wypłacany jest w złotówkach, natomiast z chwilą jego wypłaty przez bank, saldo zadłużenia kredytobiorcy zostaje przeliczone na franki szwajcarskie według kursu kupna franka wyznaczanego przez bank w dniu wypłaty kredytu bądź jego transzy. Indeksacji poddawane są również raty spłaty kredytu. Mechanizm indeksacji rat kredytowych polega na tym, że w dniu wymagalności raty kredytowej bank przelicza ratę kredytu księgowaną we frankach na złotówki po kursie sprzedaży franka wyznaczanym przez bank w ustalanej przez niego tabeli kursów walut, który to kurs często odbiegał od kursu średniego CHF ogłaszanego przez NBP. 

Kredyt denominowany jest kredytem, którego wysokość została wyrażona we frankach, natomiast kredytobiorcy wypłacana jest jego równowartość w złotówkach. Przeliczenie równowartości kredytu wyrażonego we frankach odbywa się po kursie kupna waluty wyznaczonym przez bank. Mechanizm ten oznacza, że kredytobiorca w chwili zawierania umowy nie wie jaka zostanie mu przyznana finalnie kwota wyrażona w złotówkach. Z uwagi na zmiany kursów waluty pomiędzy dniem zawarcia umowy a dniem uruchomienia kredytu kredytobiorca może otrzymać ostatecznie zarówno niższą, jak i wyższą kwotę, niż ta, o którą wnioskował. 

Na początku 2015 r. szwajcarski bank centralny uwolnił kurs franka co spowodowało, że gwałtownie zyskał on na wartości. W 2016 r. średni kurs franka w stosunku do wartości w roku 2007 wzrósł o około 90 %. Znaczny wzrost kursu franka sprawił, że stosunkowo tanie (w chwili zaciągania) kredyty nie tylko stały się mniej atrakcyjne, ale przede wszystkim niezwykle uciążliwe dla obciążonych nimi kredytobiorców nazywanych w mediach „frankowiczami”, dodatkowo nakładając na nich ogromne ryzyko związane z dalszym wzrostem kursu waluty. Znaczne osłabienie wartości złotówki niejednokrotnie oznacza, że nawet po wielu latach spłaty zadłużenie kredytobiorcy jest wyższe, aniżeli kwota zaciągniętego kredytu. Jednocześnie spłata zadłużenia po sprzedaży nieruchomości byłaby niemożliwa, ponieważ w większości przypadków wartość zadłużenia znacznie przekracza wartość kupionego mieszkania czy domu.

Wzrost faktycznego zadłużenia oraz kosztów obsługi kredytu spowodował, że frankowicze zaczęli stopniowo podejmować decyzje o dochodzeniu swoich praw przed sądami. Warto jednak wskazać, że podstawą kierowanych powództw przeciwko bankom nie jest sam fakt wzrostu kursu franka, ale nieuczciwe postanowienia umowne (postanowienia abuzywne), które były powszechnie zamieszczane przez banki w umowach kredytowych. To właśnie one dawały bankom nieograniczone możliwości do ustalania wysokości rat kredytów przy użyciu wprowadzanych i ustalanych jedynie przez siebie tabel kursów walut, czy zmiany wysokości oprocentowania na podstawie niejasnych lub nieweryfikowalnych klauzul modyfikacyjnych.

Kredyty frankowe, mimo że aktualnie nie są atrakcyjne dla konsumentów, to jednak w dalszym ciągu stanowią znaczny procent wszystkich istniejących zobowiązań finansowych kredytobiorców wobec banków. Co szczególnie ważne dla kredytobiorców, kredyty frankowe muszą być spłacane niezależnie od aktualnej wysokości kursu franka szwajcarskiego, czy od kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa (COVID-19), ponieważ w przeciwnym wypadku frankowicze mogą stracić swoje mieszkania oraz domy.  

[spis-tresci]

Wyrok TSUE frankowicze

Niewątpliwie kluczowym momentem dla wszystkich frankowiczów był wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydany w sprawie C-260/18 (sprawa Państwa Dziubaków), w którym Trybunał wskazał, że to sąd krajowy powinien ocenić skutek jaki wynika z Dyrektywy 93/13, która zobowiązuje państwa do wypracowania mechanizmów, które zabezpieczają konsumentów i przywracają równowagę kontraktową, w oparciu o przepisy prawa krajowego wskazując, że dyrektywa nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umowy kredytowej. 

W tej sprawie pytania prejudycjalne zostały skierowane do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez Sąd Okręgowy w Warszawie w głośnym procesie Państwa Dziubaków przeciwko bankowi Raiffeisen Bank International AG Oddział w Polsce, dotyczącym kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Już w maju 2019 r. korzystną dla frankowiczów opinię wydał Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ostatecznie, w dniu 3 stycznia 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, w którym unieważnił zawartą przez Państwa Dziubaków z bankiem umowę. W motywach wyroku Sąd Okręgowy wskazał, że Raiffeisen Bank nie poinformował o faktycznym ryzyku kredytobiorców związanych z kursem waluty CHF, co spowodowało rażące naruszenie interesów frankowiczów. Warto podkreślić, że stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odnosi się bezpośrednio jedynie do sprawy Państwa Dziubaków, natomiast ze względu na fakt, że sądy korzystają z niego w analogicznych sprawach, zdecydowanie zwiększył on szanse na wygraną w procesach pozostałych frankowiczów. Skutki wyroku Trybunały Sprawiedliwości Unii Europejskiej zostały szerzej omówione w artykułach prawników tworzących Kancelarię Prawną TMH, a w szczególności w artykułach: https://ktmh.pl/skutki-wyroku-tsue-w-sprawie-frankowiczow/, https://ktmh.pl/wyrok-trybunalu-sprawiedliwosci-unii-europejskiej-a-sytuacja-frankowiczow/ oraz https://ktmh.pl/jak-uniewaznic-lub-odwalutowac-kredyt-frankowy/).

Orzecznictwo w sprawach frankowiczów

Warto jednak podkreślić, że już wcześniej (przed wyrokiem w sprawie Państwa Dziubaków) przyjęta przez sądy linia interpretacyjna i orzecznicza powodowała, że wyroki wydawane w sprawach frankowiczów były w większości dla nich korzystne. Poniżej przytoczone zostanie jedynie kilka z wyroków, które zapadły w ostatnim czasie. Szerzej zagadnienie zostało zaprezentowane w artykule https://ktmh.pl/sytuacja-frankowiczow-w-swietle-aktualnego-orzecznictwa/.

Wyrok SN w sprawie frankowiczów

W wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. akt III CKS 159/17 uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego uzasadniając, że w jego ocenie „opisany mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. W istocie tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank.”. Sąd Najwyższy podkreślił również, że usunięcie zapisów dotyczących indeksacji, poprzez uznanie ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie powoduje automatycznie unieważnienia całej umowy, gdyż ta będzie mogła dalej funkcjonować. „Eliminacja klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi do unieważnienia umowy, ani też nie wymaga zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego innym – możliwe jest funkcjonowanie umowy stron również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej”.

Kolejnym istotnym dla frankowiczów wyrokiem jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r. wydany w sprawie o sygn. akt I CSK 242/18, który dotyczył umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. W przytoczonym wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie doprowadzi do upadku umowy w pozostałym zakresie, bowiem po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa kredytowa nadal zawiera wszystkie elementy niezbędne dla określenia treści stosunku prawnego łączącego strony, a w szczególności kwotę kredytu wyrażoną z złotówkach, okres kredytowania, terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania.

Odnośnie kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego zasadnicze znaczenie miał wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r. wydany w sprawie o sygn. akt IV CSK 309/18, w którym Sąd Najwyższy uznał, że „Umowa w ogóle nie przewidywała możliwości oddania do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu wskazanej w umowie we frankach szwajcarskich ani też możliwości zwrotu kredytu w tej walucie. To sprawia, że podzielając pogląd znajdujący się w zaskarżonym wyroku należy uznać, iż umowa kredytu hipotecznego zawarta między stronami była umową opiewającą na walutę polską z zamieszczoną w niej klauzulą waloryzacyjną. Sformułowanie umowy w taki sposób, że w pierwszym jej merytorycznym postanowieniu (§ 2 umowy) Bank kredytujący umieścił kwotę kredytu w CHF, wobec całej pozostałej treści umowy i jej załączników jest tylko niezasługującym na ochronę kamuflażem rzeczywistych intencji tego Banku.”. Ponadto zaznaczył, że „charakter kredytu jako denominowanego do waluty obcej nie odpowiadał treści sporządzonej umowy, jak uczynił to Bank, a sprzeczność postanowień umowy z bezwzględnie obowiązującym art. 69 prawa bankowego sprawiła, że umowa ta była w jego ocenie nieważna”. W niniejszej sprawie kluczowym elementem była wadliwie sporządzona klauzula waloryzacyjna, gdyż zgodnie z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego bank kredytujący ma obowiązek umieścić w umowie jednoznacznie określoną kwotę kredytu jako środków pieniężnych.

Natomiast w Wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2019 r., sygn. akt I ACa 674/18 wskazano, że „Zachodzą podstawy do uznania upadku – nieważności umowy z tego powodu, że postanowienia umowy, które przewidują indeksację kwoty udzielonego kredytu i rat kredytu, które kredytobiorcy zobowiązani są spłacać, odwołujące się do tabel kursów zakupu i sprzedaży walut obcych Banku, ale nie określające jak te kursy będą ustalane, uznać należy za postanowienia abuzywne, a więc sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorców.”

W wyroku z dnia 13 listopada 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie, sygn. akt I ACa 268/19 zmienił w całości wyrok i zasądził na rzecz frankowiczów całą dochodzoną przez nich kwotę, ponieważ uznał, że umowa wskutek zawarcia w niej nieuczciwych klauzul indeksacyjnych jest nieważna w całości. Jednocześnie Sąd stwierdził, że umowa nie jest sprzeczna z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, jednak klauzule indeksacyjne są nieuczciwe i muszą zostać wyeliminowane z umowy. W ich miejsce nie można jednak wprowadzić innego mechanizmu indeksacji, a konsekwentnie umowa ta musi upaść w całości.

W wyroku z dnia 3 marca 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVII Wydział Cywilny Odwoławczy, sygn. akt XXVII Ca 2125/18 zmienił wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia z dnia 25 maja 2018 r. sygn. akt VI C 2402/16 i stwierdził, że umowa kredytu waloryzowanego mBanku z 2006 r. zawierała bezskuteczne postanowienia umowne w postaci klauzul indeksacyjnych i musi być wykonywana bez nich. Ponieważ kredyt ten został już w całości spłacony to Sąd Okręgowy zasądził od banku na rzecz frankowiczów nadpłaconą przez nich kwotę. 

Warto jednak podkreślić, że jest to jedynie niewielki fragment korzystnych orzeczeń wydawanych w sprawach frankowiczów, natomiast wobec korzystnego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wyroków takich będzie w najbliższym czasie zapadało zapewne zdecydowanie więcej.

Jak rozwiązać problemy frankowiczów?

Piętrzące się problemy związane ze wzrastającym kursem franka szwajcarskiego spowodowały, że frankowicze zaczęli szukać pomocy wśród adwokatów i radców prawnych, którzy w ich imieniu kierują przeciwko bankom liczne powództwa.

W sądach frankowicze mogą walczyć o unieważnienie umowy kredytowej lub o jej „odfrankowienie”.

Wspólną konsekwencją obu tych form „zwalczania kredytu frankowego” jest to, że kredytobiorca uwalnia się od niekorzystnych zapisów umowy, natomiast bank przestaje bogacić się jego kosztem. Warto jednak zaznaczyć, że skutki każdego rozwiązania kształtują się zgoła odmiennie.

Odfrankowienie kredytu

„Odfrankowienie” kredytu polega na uznaniu przez sąd, że zawarte w umowie kredytowej postanowienia mają charakter niedozwolony, natomiast niezależnie od tego, sama umowa kredytowa powinna być w dalszym ciągu realizowana, jednakże z ich pominięciem. „Odfrankowienie” kredytu powoduje, że kredyt we frankach przekształca się w kredyt złotówkowy ze stawką LIBOR + marżą banku, a bank powinien zwrócić kredytobiorcy nadpłatę, która powstała na skutek stosowania przez niego klauzul niedozwolonych. Innymi słowy, frankowicz nie uwalnia się w całości od umowy kredytowej, gdyż ona obowiązuje w dalszym ciągu, jednakże z pewnymi modyfikacjami, tj. z wyeliminowaniem z niej niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych. Konsekwentnie, wysokości raty kredytowej przestaje zależeć już od kursu franka i tabel kursów walut ustalanych samodzielnie przez bank, a kredyt staje się zwykłym złotówkowym kredytem hipotecznym ze stawką LIBOR. Frankowicz dostaje od banku uiszczoną przez niego nadpłatę kredytu, natomiast kolejne raty płaci już w niższej wysokości. Warto jednak zaznaczyć, że okoliczność „odfrankowienia” kredytu nie oznacza, że nieruchomość stanowiąca zabezpieczenie kredytu przestaje być obciążona hipoteką na rzecz banku. 

Unieważnienie kredytu

Unieważnienie umowy kredytu frankowego polega na uznaniu przez sąd, że umowa kredytowa jest sprzeczna z obowiązującymi przepisami prawa, ewentualnie, że po usunięciu z niej wszystkich klauzul niedozwolonych nie będzie mogła być w dalszym ciągu wykonywana. Unieważnienie umowy powoduje, że umowę traktuje się tak, jak gdyby nigdy nie została zawarta. Wobec tego, że umowa nigdy nie istniała, to również frankowicz nigdy nie powinien dostać kredytu oraz nigdy nie powinien spłacać jego rat. Tym samym strony winny dokonać wzajemnych rozliczeń tj. frankowicz powinien zwrócić bankowi jedynie faktycznie otrzymaną kwotę kredytu (bez odsetek), natomiast bank powinien oddać kredytobiorcy wszystkie pobranego na podstawie zawartej umowy opłaty, tj. raty kredytu, odsetki oraz wszelkie opłaty i prowizje. Rozrachunek pomiędzy stronami jest prosty. Jeśli ostateczna suma pobranych przez bank kwot jest niższa aniżeli kapitał wypłacony kredytobiorcy, wówczas frankowicz jest zobowiązany zwrócić do banku pozostałą różnicę. Stwierdzenie nieważności umowy posiada zatem niezwykle doniosłe konsekwencje dla stron, bowiem frankowicz uwalnia się w całości od kredytu, co oznacza, że po pierwsze nie musi on spłacać dalszych rat kredytowych, ale również oznacza to, iż nieruchomość, która została sfinansowana ze środków z niego pochodzących, zostaje zwolniona spod hipoteki.

Czy można jednocześnie odfrankowić umowę i ją unieważnić?

Nie, zawartą z bankiem umowę można albo „odfrankować” albo unieważnić. Nie ma zatem możliwości, aby w jednym wyroku sąd uznał oba żądania, ponieważ obie instytucje mają zupełnie inne skutki, a konsekwentnie gdy powstanie jeden to drugi nie ma prawa powstać. Warto jednak wskazać, że w pozwie przeciwko bankowi można sformułować żądanie ewentualne, tj. żądanie „odfrankowienia” kredytu na wypadek nieuwzględnienia wniosku o unieważnienie umowy.

Lepsze jest odfrankowienie czy unieważnienie?

W przypadku umów frankowych nie można wskazać jednego rozwiązania, które będzie najkorzystniejsze dla frankowicza w przypadku każdej umowy. Rekomendacja adwokatów i radców prawnych Kancelarii TMH obejmuje najlepsze rozwiązanie dla Klienta w konkretnej sprawie, wybrane po wszechstronnej analizie przedstawionej przez niego dokumentacji oraz jego indywidualnej sytuacji. W przypadku „odfrankowienia” umowy kredytobiorca odzyskuje od banku kwotę będącą nadpłatą, która niejednokrotnie wynosi nawet połowę zapłaconych bankowi rat kredytu. Jednak, po raz kolejny należy podkreślić, że w przypadku „odfrankowienia” umowy trwa ona nadal, a w związku z tym frankowicz będzie zobowiązany do uiszczania dalszych rat do banku, a nieruchomość w dalszym ciągu będzie obciążona hipoteką. W przypadku unieważnienia umowy frankowicz w pełni uwalnia się od zawartej umowy kredytowej, ponieważ ta uznawana jest za nigdy nie zawartą. Konsekwentnie frankowicz nie musi spłacać dalej kredytu, a nieruchomość zostaje zwolniona spod hipoteki. Powstaje natomiast konieczność wzajemnego rozliczenia się stron, a w związku z tym frankowicz winien zwrócić do banku kwotę, która pozostała mu do spłaty.

Czy każdą umowę można unieważnić lub ją odfrankować?

O tym, czy daną umowę można unieważnić, czy ją „odfrankować” decydują znajdujące się w niej postanowienia. Co prawda większość umów frankowych zawiera postanowienia uznawane za abuzywne (niedozwolone), co daje podstawy do „odfrankowienia” lub unieważnienia umowy kredytowej, jednak dopiero po kompleksowej analizie umowy, jej aneksów oraz regulaminów adwokat lub radca prawny może jednoznacznie stwierdzić, czy zastosowane w niej postanowienia mogą zostać skutecznie zakwestionowane przed sądem.

Czy z pozwaniem banku wiąże się jakieś ryzyko?

Jedyne ryzyko, które może ponieść frankowicz w związku z pozwaniem banku, to ryzyko oddalenia powództwa, co wiąże się z zapłatą na rzecz banku kosztów postępowania oraz (w większości przypadków) również kosztów zastępstwa procesowego profesjonalnego pełnomocnika banku (adwokata lub radcy prawnego). Pozwanie banku w żadnym wypadku nie będzie wiązało się z rozwiązaniem umowy kredytowej, z wypowiedzeniem umowy kredytowej, czy zaspokajaniem roszczeń banku z ustanowionej na nieruchomości hipoteki, ponieważ takie czynności bank może podjąć jedynie w przypadku zaistnienia określonych przesłanek, do których bynajmniej nie należy wytoczenie bankowi sprawy w sądzie. Warto jednak wskazać, że gdy kredytobiorca wystąpi do sądu z powództwem przeciwko bankowi i jednocześnie zaprzestanie spłacać rat kredytu, to wówczas naraża się na wszystkie negatywne konsekwencje. Podstawą do tego nie będzie jednak fakt skierowania sprawy do sądu, a fakt zaprzestania spłaty kredytu.

Jak wygląda i jak długo trwa postępowanie przeciwko bankowi?

Warto na wstępnie wskazać, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Na ten moment złożenie powództwa do sądu jest jedyną możliwością dla frankowiczów pozwalającą na osiągnięcie zamierzonego skutku. W przypadku wniesienia powództwa do sądu, wówczas trzeba liczyć się z faktem, że postepowanie sądowe może trwać nawet kilka lat. Czas trwania postępowania zależy bowiem od wielu czynników, do których należy zaliczyć przede wszystkim stopień skomplikowania sprawy, sposób zachowania się stron w trakcie postępowania, ilości zgłoszonych przez strony dowodów w sprawie, a wreszcie od tego, jakie w danym okresie jest obłożenie danego sądu. 

Do jakiego sądu należy złożyć pozew?

Przy składaniu pozwu w sprawach frankowiczów należy się kierować przede wszystkim przepisami ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks Postępowania Cywilnego. Zgodnie z ogólną zasadą powództwo wytacza się przed sąd, w okręgu którego bank ma siedzibę. Warto jednak zaznaczyć, że w myśl ostatniej nowelizacji Kodeksu Postępowania Cywilnego wprowadzony został przepis, który umożliwia pozwanie banku przed sądem właściwym dla siedziby lub miejsca zamieszkania frankowicza.

Rozstrzygnięcia w sprawach frankowiczów

W sprawach frankowiczów zapadają w większości dla nich korzystne wyroki. W I połowie 2019 r. zapadło ok. 130 korzystnych dla frankowiczów wyroków. Oczywiście po orzeczeniu wydanym przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Państwa Dziubaków, frankowicze, którzy dotychczas obawiali się pozywania banków, obecnie coraz chętniej decydują się na takie kroki, co spowoduje, że korzystnych wyroków będzie zapadało zapewne znacznie więcej, niż dotychczas. 

Ugody banków z frankowiczami

Od pewnego czasu banki zaczęły proponować frankowiczom zawarcie ugód. Może być to ciekawa alternatywa dla procesu sądowego. W każdym wypadku trzeba jednak dokładnie przeanalizować propozycje ugody, ponieważ nie wszystkie one stanowią realne rozwiązanie problemu i często ich warunki są tylko nieznaczne lepsze niż samego kredytu frankowego.

Czy możliwe jest zabezpieczenie roszczenia przeciwko bankowi w ten sposób, że nie ma konieczności uiszczania dalszych rat?

Zabezpieczenie roszczenia w sprawach kredytów frankowych przez zawieszenie spłaty rat kredytu jest możliwe, jednakże niesie ono ze sobą spore ryzyko dla frankowiczów. Mianowicie, istnieje ryzyko, że w przypadku przegrania sprawy bank mógłby się domagać od kredytobiorcy nie tylko zapłaty zaległych rat, lecz również zapłaty odszkodowania. Kwestia ta nie została jednakże jak dotychczas przesądzona w orzecznictwie. 

Czy w przypadku unieważnienia umowy kredytu frankowego bank może żądać od frankowiczów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?

Jak dotychczas w Polsce zapadło niewiele wyroków w sprawach roszczeń banków przeciwko posiadaczom kredytów frankowych o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału przez kredytobiorcę, któremu udało się skutecznie pozwać bank. Linia orzecznicza kształtująca się w tym zakresie jest jednak jak dotychczas bardzo korzystna dla frankowiczów, ponieważ sądy w Polsce nie uwzględniają roszczeń banków. Dlatego też, osoby rozważające złożenie pozwu o unieważnienie umowy kredytu walutowego nie powinny szczególnie obawiać się przedmiotowych roszczeń, zwłaszcza, że nawet gdyby sąd uznał je za zasadne, to przecież również kredytobiorca mógłby wytoczyć bankowi powództwo o zapłatę za bezumowne korzystanie z kapitału (miałby on zatem analogiczne roszczenie przeciwko bankowi). 

Współpraca z Kancelarią krok po kroku

W sytuacji, w której frankowicz zdecyduje się na podjęcie obrony swoich praw, warto w tym celu skontaktować się z adwokatami i radcami prawnymi specjalizującymi się w prowadzeniu sprawach frankowych, gdyż postępowania te są niezwykle złożone i skomplikowane. Warto wskazać, że każda umowa kredytowa jest inna, dlatego konieczne jest indywidualne podejście doświadczonego zespołu, który opracuje odpowiednią strategię działania, zminimalizuje ryzyko dla Klienta, jednocześnie zwiększając szanse na odzyskanie od banku pieniędzy.

Kontakt z Kancelarią Prawną TMH i dostarczenie dokumentacji w celu jej analizy

Kancelaria Prawna TMH posiada swoje biura w Krakowie i Rzeszowie, natomiast działa oraz prowadzi sprawy na terenie całej Polski. Skontaktować z Kancelarią można się zarówno telefonicznie pod numerami telefonów: +48 570 420 373, 12 307 09 88 oraz 17 307 07 66, jak i przy pomocy poczty elektronicznej pod adresem: kancelaria@ktmh.pl.   

Każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia, dlatego też niezbędne jest przeprowadzenie dokładnej analizy dokumentacji dotyczącej umowy kredytu we frankach. 

Niezbędne dokumenty to: 

  • umowa o kredyt, 
  • regulamin kredytu, 
  • ewentualnie zawierane z bankiem aneksy do umowy, 
  • ostatni harmonogram płatności lub wskazanie aktualnego salda zadłużenia.

Dokumenty można dostarczyć do Kancelarii osobiście, po wcześniejszym telefonicznym umówieniu spotkania, do biura w Krakowie mieszczącego się pod adresem ul. Rynek Dębnicki 6/3, 30319 Kraków oraz biura w Rzeszowie pod adresem ul. Dominikańska 1a, 35-077 Rzeszów. Dokumenty można przesłać również drogą mailową (w skanach) na adres: kancelaria@ktmh.pl. 

Dokonanie analizy dostarczonych dokumentów i przedstawienie rekomendacji przez Kancelarię

Po dostarczeniu przez Klienta dokumentacji, adwokaci i radcowie prawni tworzący Kancelarię Prawną TMH dokonują jej kompleksowej i bezpłatnej analizy, a następnie przedstawiają każdemu Klientowi rekomendację dotyczącą ewentualnego wniesienia powództwa do sądu oraz informują o wszelkich ewentualnych ryzykach oraz kosztach związanych z prowadzeniem sprawy sądowej. 

Prowadzenie sprawy przez Kancelarię

W przypadku pozytywnej rekomendacji rozpoczęcie współpracy z Kancelarią rozpoczyna się od podpisania umowy oraz pełnomocnictwa dla adwokata lub radcy prawnego specjalizującego się w sprawach frankowiczów. Prowadzenie sprawy obejmuje początkowo etap przedsądowy tj. wezwanie do zapłaty, ewentualnie zawezwanie do próby ugodowej, a następnie prowadzenie sprawy przed sądem, które połączone jest oczywiście z bieżącym informowaniem Klienta o aktualnym stanie sprawy. 

Wysokość wynagrodzenia Kancelarii jest ustalana indywidualnie z Klientem. Na wynagrodzenie Kancelarii składa się tzw. opłata wstępna za prowadzenie sprawy oraz (w przypadku wygrania sprawy) dodatkowe honorarium (tzw. wynagrodzenie success fee).

Podsumowanie

Jak zostało to przedstawione, temat kredytów we frankach szwajcarskich nie należy do prostych. Jednakże w dalszym ciągu nie traci na aktualności, a pozwów z nimi związanymi w polskich sądach wciąż przybywa. Związane jest to z dużej mierze w zasadzie z ugruntowanym orzecznictwem, korzystnym dla frankowiczów. Dlatego też, osoby posiadające kredyt związany z frankami szwajcarskimi, walutowy, indeksowany czy denominowany, które zastanawiają się nad składaniem pozwu w celu odzyskania swoich środków i „uwolnienia się” od kredytu, nie powinny dalej tego odkładać. Należy pamiętać, że niezależnie od tego jaką strategię w konkretnej sprawie zarekomenduje adwokat czy radca prawny, odfrankowienie czy unieważnienie umowy kredytowej, to warto podkreślić, że oba rozwiązania stanowią realną oraz znaczną pomoc dla kredytobiorcy, bowiem zostaje on zwolniony od płacenia horrendalnych i nienależnych rat kredytu frankowego (CHF).

Kontakt
Podane przez Państwa dane osobowe przetwarzane będą w celu i w zakresie niezbędnym do udzielenia odpowiedzi na przesłane zapytanie. Podstawą prawną przetwarzania jest w tym przypadku art. 6 ust. 1 lit. f RODO, czyli prawnie uzasadniony interes administratora w postaci kontaktu biznesowego z użytkownikami strony. Udostępnienie przez Państwa danych jest dobrowolne, jednakże jest ono niezbędne do udzielenia odpowiedzi na pytanie. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych przez Kancelarię TMH zawarto w Polityce prywatności.

Kancelaria Prawna TMH

Kancelaria Prawna TMH – Rzeszów
ul. Dominikańska 1A
35-077 Rzeszów

Tel: (17) 307 07 66
Kancelaria Prawna TMH – Kraków
Rynek Dębnicki 6/3
30‑319 Kraków

Tel: (12) 307 09 88
Ocena Google
5.0
Na podstawie 113 recenzji
×