Blog

Kredyty frankowe – pozew

Kredyty frankowe swój początek w Polsce miały w roku 2004, gdy Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Wtedy to banki rozpoczęły intensywne działania marketingowe, mające na celu rozpowszechnienie kredytów walutowych wśród konsumentów. Połączenie ich wysiłków z niskim kursem waluty szwajcarskiej, a także ich dużo niższe oprocentowanie w porównaniu z oprocentowaniem kredytów w złotówkach, spowodowało ogromne zainteresowanie kredytobiorców. Wspomnieć jeszcze należy o skoku na rynku nieruchomości w tamtym czasie, który wynikał ze zwiększającej się zamożności społeczeństwa i wzroście potrzeb mieszkaniowych Polaków. W rzeczywistości powodów było znacznie więcej, jednakże te wymieniane są w pierwszej kolejności.

Kredyty frankowe – banki

Kredyty frankowe były w szczególności udzielane przez następujące banki:

  • Millenium Bank SA,
  • BRE Bank SA, MultiBank SA, mBank SA,
  • Getin Bank (dzisiejszy Getin Noble Bank SA),
  • Polbank EFG (dzisiejszy Raiffeisen Bank),
  • Eurobank SA (dzisiejszy Millennium),
  • GE Money Bank SA (dzisiejszy Bank BPH SA),
  • Kredyt Bank SA (dzisiejszy Santander Bank SA),
  • PKO BP SA,
  • Nordea Bank SA (dzisiejszy PKO BP SA).

Szczytowym okresem, w którym aktywnych było najwięcej kredytów był 2011 r. Liczba zawartych umów wynosiła prawie milion, natomiast wartość kredytów frankowych w tym okresie wynosiła niemal 200 mld złotych. Dane te wynikają z kontroli oraz publikacji UKNF „Wyniki badania portfela kredytów mieszkaniowych i konsumpcyjnych gospodarstw domowych według stanu na koniec 2017 r.”, a także ze związanego z nimi podsumowania pt. „Kredyty frankowe: Państwo pozwoliło bankom na zbyt wiele”.

Kredyty frankowe – o co chodzi?

Niekorzystna aktualnie sytuacja frankowiczów wynika przede wszystkim ze wzrostu kursu  waluty, w której udzielony był kredyt. Wpływ na tę sytuację ma przy tym nie tylko wysoki kurs franka szwajcarskiego. Przy zawieraniu umów kredytowych w wielu przypadkach miały miejsce niewłaściwe praktyki banków, takie jak zawieranie we wzorcach umów niedozwolonych postanowień. Kredyty frankowe to zatem problem złożony.

Niedozwolone (abuzywne) postanowienia pozwalały często bankom na jednostronne kształtowanie warunków umowy i to w niejasny sposób, poprzez ustalanie oprocentowania czy kursu, na podstawie których kolejno ustalana była wysokość raty. Za postanowienia niedozwolone uznano również te, które przewidywały obowiązkowe opłacanie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytobiorcy, bez przedstawienia przed zawarciem umowy jasnych warunków, na których będzie się to odbywać.

Kredyty frankowe – rodzaje

Dwa rodzaje kredytów frankowych, na temat których toczy się najwięcej postępowań sądowych, to kredyty denominowane i indeksowane do franka szwajcarskiego. Tak naprawdę jednak kredyty frankowe to trzy rodzaje umów: kredyt walutowy, kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego oraz kredyt denominowany do franka szwajcarskiego. W uproszczony sposób przedstawia to grafika przygotowana przez NIK.

Kredyt walutowy we franku szwajcarskim

„Najprostszym” kredytem frankowym jest kredyt walutowy we franku szwajcarskim, gdyż w jego przypadku kwota, w której udzielany jest kredyt, kwota zadłużenia, jak i raty wyrażone są we franku i w żadnym momencie nie następuje przeliczenie na złotówki.

Kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego

Kredyt indeksowany polega na tym, że zobowiązanie w umowie oraz kwota zadłużenia wyrażone są w złotówkach, harmonogram spłaty wyrażony jest we frankach szwajcarskich, same natomiast raty i spłata kredytu następuje w złotówkach. W związku z tym bank dwukrotnie przelicza wartości ze złotówek na franki i odwrotnie. Wzrost kursu waluty obcej powodował tym samym wzrost wysokości raty spłacanej w złotówkach.

Kredyt denominowany do franka szwajcarskiego

W kredycie denominowanym do franka szwajcarskiego zobowiązanie widniejące w umowie wyrażone jest we frankach szwajcarskich, wypłata jednak dokonywana jest przez bank w złotówkach. Harmonogram spłaty kredytu przewidziany jest dla franków szwajcarskich, natomiast sama spłata, a więc poszczególne raty kredytu, dokonywane są w złotówkach. Bardzo problematyczne w związku z tym rodzajem kredytu było to, że udzielany kredyt (wyrażony we frankach) zostaje wypłacony w złotówkach po kursie z dnia wypłaty, co powoduje, że kredytobiorcy otrzymywali inną kwotę niż tę, którą oczekiwali i której spodziewali się w momencie zawierania umowy.

Kredyty frankowe – problemy w praktyce

Częścią wspólną dla przedstawionych rodzajów kredytów frankowych jest to, że w trakcie zawierania umowy przedstawiciele banków nie tłumaczyli w odpowiedni sposób (lub nawet wcale nie tłumaczyli), na czym one polegają, oraz jakie ryzyko wiąże się z kredytami frankowymi, w szczególności jakie konsekwencje niosą wahania kursu waluty i jaki wpływ będzie on miał na wysokość zobowiązania pozostałego do spłaty.

Co ważne, ryzyko związane z kredytami denominowanymi i indeksowanymi również dotyczyło braku możliwości przewidzenia przez kredytobiorcę wysokości raty w danym miesiącu, przede wszystkim dlatego, że wysokość raty uzależniona jest ściśle od kursu franka szwajcarskiego w tym samym dniu, w którym rata ta zostanie pobrana z konta bankowego spłacającego.

Pomimo tego, że kredyty indeksowane i denominowane wydają się być do siebie podobne, to jednak ma to znaczenie przede wszystkim w sytuacji zdecydowania się kredytobiorcy na drogę postępowania sądowego. W zależności od rodzaju kredytu różnie powinna wyglądać argumentacja prawna i sama strategia procesowa, przede wszystkim – czy kancelaria żądać ma unieważnienia czy odfrankowienia kredytu frankowego. Ma to o tyle istotne znaczenie, że w wielu przypadkach banki błędnie nazywały w umowie dany kredyt denominowanym, gdy w rzeczywistości spełniał on cechy kredytu indeksowanego.

Poszczególne kredyty frankowe bardziej szczegółowo zostały opisane we wcześniejszym wpisie: Rodzaje kredytów frankowych.

Odfrankowienie kredytu frankowego

Odfrankowienie lub odwalutowanie – w taki sposób nazywa się potocznie proces wyeliminowania z obrotu prawnego niedozwolonych postanowień umownych, które zawierają kredyty frankowe, a w zasadzie umowy, na podstawie których były one udzielane. W szczególności dotyczą one klauzuli waloryzacyjnej, czyli postanowień, na podstawie których określana jest wysokość kredytu pozostałego do spłaty lub poszczególnych rat.

Odfrankowienie kredytu frankowego możliwe jest jedynie na drodze postępowania sądowego. Polega to na uznaniu przez sąd klauzul umownych za niedozwolone, przy czym ich brak nie wpływa na nieważność pozostałej części umowy łączącej kredytodawcę z kredytobiorcą. Wyrok przychylny dla frankowicza, kończący takie postępowanie sądowe, powoduje, iż umowa kredytu frankowego w dalszym ciągu funkcjonuje w taki sposób, jakby od początku kredyt został udzielony w złotówkach. Dlatego też na kredytodawcy ciąży obowiązek zwrotu wszelkich nadpłat, które powstały w wyniku stosowania szkodliwych klauzul walutowych. Najczęściej, po wydaniu wyroku przez sąd, bank dokonuje zwrotu nadpłaty na rzecz właściciela kredytu, natomiast kolejne raty zostają na nowo obliczone, co powoduje, że są one znacznie niższe.

Odfrankowienie kredytu nie powoduje całkowitego „uwolnienia” się od zawartej umowy kredytu, jednakże przekształca go z kredytu w walucie obcej do kredytu w złotówkach. Od tego momentu wartość kredytu, a co za tym idzie również wysokość miesięcznej raty, nie będą zależne od kursu franka szwajcarskiego, a także tabeli kursu walut, którą ustalał często sam bank.

Co warto dodać już na marginesie, to fakt, że jeżeli zawarta umowa dotyczyła kredytu hipotecznego to odfrankowienie nie zmienia w żaden sposób statusu nieruchomości, która nadal pozostaje obciążona hipoteką na rzecz banku. 

Unieważnienie kredytu frankowego

Tak jak w przypadku odfrankowienia kredytu, unieważnienie umowy kredytu frankowego związane jest często z występującymi w treści umowy klauzulami niedozwolonymi. Jednakże w przeciwieństwie do odfrankowienia, sąd uznając klauzule za niedozwolone, jednocześnie stwierdza, że umowa kredytu frankowego nie może w dalszym ciągu funkcjonować po ich usunięciu. Unieważnić umowę kredytu sąd może również wtedy, gdy jest ona sprzeczna z obowiązującymi przepisami prawa.

Po uznaniu przed sąd, że kredyt frankowy jest nieważny, traktuje się ją tak, jakby nigdy nie została zawarta. Oznacza to, że obie strony powinny zwrócić sobie wzajemnie wszystko, co od siebie otrzymały. Frankowicz powinien zwrócić całą otrzymaną kwotę kredytu, natomiast na kredytodawcy spoczywa obowiązek zwrotu wszystkich pobranych świadczeń związanych z umową, takich jak: raty kredytu, odsetki oraz prowizje.

Unieważnienie umowy kredytu frankowego powoduje całkowite „uwolnienie” się od niego, jak i obowiązku spłacania rat. Konsekwentnie, w przypadku umowy kredytu hipotecznego, nieruchomość zostaje zwolniona spod hipoteki. Więcej szczegółów na temat związany z tym problemem można dowiedzieć się z artykułu Hipoteka a kredyt frankowy.

Co wniosła tzw. ustawa antyspreadowa?

W dniu 26 sierpnia 2011 r. weszła w życie tzw. ustawa antyspreadowa, na mocy której kredytobiorca korzystający z umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, czyli kredyt frankowy, mógł dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. Pozwoliło to na pozyskiwane środków walutowych do spłaty kredytu poza bankiem, dzięki czemu kredytobiorca nie musiał bankowi płacić spreadu, czyli różnicy pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna aktywów, w pełnej wysokości (jego część zapłacona została przy wypłacie kredytu).

Kredytobiorcy zaczęli korzystać częściej np. z kantorów internetowych, które oferowały niższe spready, które jednakże pobierały opłaty za przekazanie środków na rachunki bankowe.

Odfrankowienie czy unieważnienie kredytu frankowego?

Zarówno odfrankowienie, jak i unieważnienie umowy kredytu frankowego są rozwiązaniami korzystnymi dla kredytobiorcy, przede wszystkim dlatego, że kredytobiorca przestaje płacić kredytodawcy wysokie kwoty rat kredytu.

Unieważnienie kredytu frankowego powoduje całkowite „uwolnienie” się od kredytu, jednakże po wydaniu wyroku należy zwrócić całość otrzymanej od banku kwoty jednorazowo, co niejednokrotnie może spowodować dodatkowe problemy po stronie frankowicza. 

Z drugiej strony, odwalutowanie kredytu frankowego opłacalne jest dla kredytobiorcy przede wszystkim wtedy, gdy spada wartość franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, natomiast prognozowany jest wzrost kursu tej waluty.

W większych szczegółach powyższy temat został opisany w artykułach: Jak rozwiązać problemy frankowiczów oraz Jak unieważnić lub odwalutować kredyt frankowy.

Klauzule waloryzacyjne w kredytach frankowych

Na co zwracałam już wcześniej uwagę, klauzule waloryzacyjne to takie postanowienia, na podstawie których banki dokonywały przewalutowań. Często takie zapisy uznawane są za klauzule niedozwolone, gdyż mają charakter abuzywny, czyli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Kredyty frankowe zawierały wiele tego typu klauzul, poniżej zostaną przedstawione przykładowe postanowienia:

  • „Wysokość zobowiązania będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF – po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut obcych” do CHF obowiązującego w dniu spłaty”,
  • „Każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich, zostanie przeliczona na walutę do której indeksowany jest Kredyt według kursu kupna waluty Kredytu podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez […], obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez Bank”,
  • „Uruchomienie kredytu (lub jego transzy) denominowanego do waluty obcej następuje w PLN przy jednoczesnym przeliczeniu uruchomionej kwoty w dniu wypłaty na walutę wskazaną w Umowie Kredytu wg kursu kupna danej waluty ustalonego przez Bank w aktualnej Tabeli Kursów”,
  • „W przypadku kredytu denominowanego kursem waluty obcej Harmonogram Spłat kredytu jest wyrażony w walucie kredytu. Kwota raty spłaty obliczana jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów z dnia spłaty”,
  • „Kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązujących w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu”,
  • „Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF, zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez Kredytobiorcę kapitału.”

Zwrot UNWW – ubezpieczenia niskiego wkładu własnego

Innymi klauzulami występującymi często w kredytach frankowych, które przez sądy zostają w wielu przypadkach uznane za niedozwolone, są postanowienia dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, czyli w skrócie UNWW. Stanowiło to zabezpieczenie banku, gdyby osoba wnioskująca o kredyt hipoteczny nie dysponowała wystarczającym wkładem własnym.

Co do zasady takie ubezpieczenia są prawnie dopuszczalne, jednak sądy coraz częściej dochodzą do przekonania, że stosowane przez banki klauzule w tym przedmiocie były niedozwolone – a przez to nie powinny wiązać konsumentów. Wynika to przede wszystkim z faktu, że pomimo zawierania w nazwie słowa ubezpieczenie to w rzeczywistości nie stanowiło ono żadnego zabezpieczenia dla kredytobiorców. Główne powody, ze względu na które postanowienia te uznawane były za niedozwolone, były związane ze sposobem zawierania umowy kredytu frankowego, w szczególności – brakiem przekazania konsumentom wszystkich niezbędnych dokumentów ubezpieczenia, w tym OWU (dokumentu ogólnych warunków ubezpieczenia) i polisy ubezpieczeniowej. Konsumentom nie przedstawiano tym samym ich praw i obowiązków, dlatego też nie znali sposobu wyliczania opłat z tytułu UNWW, więc niemożliwym dla nich było skalkulowanie i przewidzenie wysokości składki. Nie mieli oni także informacji o tym, jak długie były kolejne okresy ubezpieczenia.

Co równie istotne, same umowy, jeśli już zostały przedstawione kredytobiorcy, zawierały często w swojej treści tak niejasne, niejednoznaczne i skomplikowane postanowienia, że przeciętny konsument i tak nie był w stanie uzyskać wszystkich niezbędnych mu informacji, sama natomiast konstrukcja ubezpieczenia, a w szczególności składki, nie była powiązana z niewniesionym wkładem własnym, ani z rzeczywistym ryzykiem banku. W rzeczywistości ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytu frankowego chroniło bank, gdyż to on był beneficjentem ubezpieczenia, pomimo opłacania składek przez konsumenta. Dodatkowo, po wypłaceniu świadczenia na rzecz kredytodawcy przez ubezpieczyciela, zwracał się on do kredytobiorcy z roszczeniem regresywnym.

Ze względu na to, że postanowienia dotyczące UNWW uznawane są już coraz częściej za niewiążące przez sądy, kredytobiorcy mogą domagać się zwrotu pobranych z tego tytułu składek. Klauzule te – jako postanowienia niedozwolone – podlegają eliminacji z umowy i nie wiążą kredytobiorców.

Część z klauzul pozwalających na pobieranie opłat z tytułu UNWW w kredytach frankowych, przede wszystkim stosowanych przez największe banki, zostały już uznane za postanowienia niedozwolone i wpisane do Rejestru Klauzul Niedozwolonych prowadzonego przez prezesa UOKiK.

Kredyty frankowe – wyroki

Często przeglądając wyroki dotyczące kredytów frankowych, a w zasadzie uzasadnienia tychże rozstrzygnięć, można natrafić na dwie teorie, z których korzystają sądy, a które mają znaczenie dla wyniku postępowania sądowego. Co niezwykle ważne, teorie, które zostaną poniżej opisane, znajdą zastosowanie jedynie w przypadku, w którym kredyty frankowe zostaną unieważnione, nie mają żadnego znaczenia dla odwalutowania kredytu w walucie obcej.

Po latach spłacania udzielonego przez bank kredytu, w wielu przypadkach już dawno doszło do całej wypłaty wartości kredytu przez kredytodawcę, natomiast kredytodawca wpłacał już wiele comiesięcznych rat tytułem jego spłaty. Uznanie przez sąd umowy kredytu frankowego za nieważną powoduje traktowanie jej jakby nigdy nie istniała, dlatego też, strony zobowiązane są zwrócić sobie wzajemnie wszystkie uzyskane środki z tego tytułu. Często należy w pierwszej kolejności zweryfikować czy kredytobiorcy spłacili dotychczas więcej czy mniej, niż sami otrzymali w postaci kredytu.

Teoria dwóch kondykcji a kredyty frankowe

Jeżeli sąd zastosuje przy rozstrzygnięciu teorię dwóch kondykcji, nie ma w zasadzie żadnego znaczenia czy kredytobiorca dokonał wpłaty rat o łącznej sumie przewyższającej otrzymaną kwotę kredytu. Wynika to z tego, że obie kwoty traktowane są niezależnie od siebie – kredytobiorcy przysługuje uprawnienie do dochodzenia całej kwoty wpłaconej tytułem rat, niezależnie od tego czy zwróci przysługującą kredytodawcy kwotę kredytu, gdyż bank musi podjąć niezależne kroki prawne, by uzyskać jej zwrot.

Teoria dwóch sald

W sytuacji, w której kredytobiorca, spłacając poszczególne raty, nie przekroczył wartości udzielonego kredytu, a sąd do rozliczeń pomiędzy stronami zastosuje teorię salda, może dojść do oddalenia powództwa o zapłatę. Wynika to z faktu, że sąd niejako „potrąci” on kwoty należne pomiędzy stronami, a wtedy nie jest w stanie on zasądzić żadnych kwot na rzecz konsumenta. Jednakże, jeżeli wpłaty od kredytobiorcy przekraczają sumę otrzymanego kredytu frankowego, sąd oprócz unieważnienia umowy, nakłada na bank zobowiązanie zwrócenia powstałej nadpłaty konsumentowi.

Kredyty frankowe – TSUE

Znaną medialnie sprawą, w której sąd rozpatrujący zastosował teorię sald była sprawa z powództwa Państwa Dziubaków, która upewniła frankowiczów w zasadności ich roszczeń i zwiększyła szanse na korzystny wyrok. Nie jest to jednak jedyne rozstrzygnięcie TSUE, które za przedmiot ma kredyty frankowe.

Wyrok TSUE w sprawie Państwa Dziubaków

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czyli TSUE, został wydany po skierowaniu przez Sąd Okręgowy w Warszawie pytań dotyczących wykładni Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej również „Dyrektywa”), zgodnie z którą to na państwa nakładany jest obowiązek wypracowania takich mechanizmów, które zabezpieczą prawa konsumentów i przywrócą równowagę kontraktową. Prowadzone postępowanie, w ramach którego powstały przesłane pytania, dotyczyło małżeństwa, które zawarło kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego na 40 lat. Powodowie żądali stwierdzenia nieważności zawartego kredytu frankowego w szczególności ze względu na nieuczciwe postanowienia dotyczące sposobów indeksowania, które zezwalało bankowi na jednostronne i dowolne określanie kursu walut.

W wyroku TSUE wskazano, że europejskie przepisy nie uniemożliwiają tego, aby sądy krajowe po wykluczeniu poszczególnych postanowień umownych z umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, uznawały, że zawarta umowa może w dalszym ciągu funkcjonować bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Jak stwierdzono:

„System ochrony stworzony przez dyrektywę 93/13 opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zarówno pod względem siły negocjacyjnej, jak i ze względu na stopień poinformowania, i w związku z tym godzi się on na postanowienia sformułowane wcześniej przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść. Mając na względzie taką słabszą pozycję, dyrektywa ta zobowiązuje państwa członkowskie do ustanowienia mechanizmu zapewniającego, że wszelkie warunki umowne, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą zostać poddane kontroli do celów oceny ich ewentualnie nieuczciwego charakteru”.

Niezwykle ważne jest to, że po uznaniu przez sąd zapisów umownych za klauzule niedozwolone, można uznać je za nieobowiązujące, a co za tym idzie – wyeliminować je z obrotu prawnego. Kryterium oceny niezgodności z prawem jest interes konsumenta – kredytobiorcy. Ponadto, TSUE w wyroku jednoznacznie stwierdził, że jeśli ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy – przepisy Dyrektywy nie stoją na przeszkodzie, by unieważnić całą umowę.

Jednocześnie TSUE, odpowiadając na pytania, stwierdził, że europejskie normy nie zezwalają na tworzenie nowych uregulowań, które zastąpią dotychczas istniejące, a wyeliminowane przez sąd postanowienia. Uprzednio niektóre sądy stały na stanowisku, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej mogą być uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę, w szczególności przez to, że zastąpią klauzule waloryzacyjne dotychczas wykorzystane w umowie na np. przeliczenie walut zgodnie z kursem walut publikowanym przez Narodowy Bank Polski. W wyroku TSUE czytamy tymczasem:

„W świetle powyższego na pytanie pierwsze trzeba udzielić odpowiedzi, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę”.

Wyrok wydany przez TSUE w dnu 3 października 2019 r. związany jest bezpośrednio z rozpatrywaną sprawą Państwa Dziubaków przeciwko Raiffeisen Bank International AG Oddział w Polsce. Jednakże, sądy krajowe będą zapewne brać pod uwagę przedstawione w nim wnioski, dlatego też zwiększył on szanse na wygraną posiadaczy kredytów frankowych w sądzie w postępowaniach przeciwko bankom. Równocześnie, ma on wpływ na uproszczenie postępowań, gdzie występują kredyty frankowe, gdyż sąd nie będzie poszukiwać sposobu na zastąpienie klauzul abuzywnych, a jedynie zadecyduje o tym czy zapisy umowne są nieważne, a także czy umowa po ich wyeliminowaniu jest w całości czy w części bezskuteczna.

Lektura omawianego wyroku możliwa jest w serwisie infoCuria, który udziela dostępu do dokumentów Instytucji (głównie wyroków, opinii, postanowień i komunikatów w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, pod tym linkiem. Kwestie dotyczące orzecznictwa w związku z wydanym przez TSUE wyrokiem, bardziej szczegółowo opisana została w odrębnym wpisie: Orzecznictwo sądowe w sprawach frankowych.

Wyrok TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r.

Podobnie jak w opisywanej powyżej sprawie Państwa Dziubaków rozpatrywanej przez Sąd Okręgowy w Warszawie, Sąd Okręgowy w Gdańsku napotkał wątpliwości prawne w sprawie frankowej i skierował do TSUE pięć pytań prejudycjalnych. Rozpatrywana przez SO w Gdańsku sprawa dotyczy konsumentów, którzy zawarli umowę kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego. Kredyt frankowy nie zawierał jednak jasnego i przejrzystego sposobu ustalania marży banku. Pozwem w sprawie żądano stwierdzenia nieważności umowy z uwagi na nieuczciwy charakter klauzul umownych dotyczących indeksacji, a także zwrotu przez bank wszystkich uiszczonych na rzecz banku rat kapitałowo-odsetkowych i opłat wpłaconych do dnia wniesienia powództwa.

Pierwsze pytanie do TSUE brzmiało: Czy krajowy sąd ma obowiązek stwierdzenia niedozwolonego charakteru umowy, a w konsekwencji uznania nieważności umowy, po tym jak w zaakceptowanym przez strony aneksie niedozwolone postanowienie zostało zmienione? TSUE wskazał w odpowiedzi, że dopuszczalne jest zawarcie aneksu zmienianego warunek niedozwolony, jednakże konsument powinien mieć pełną świadomość tego, że dane postanowienie jest niewiążące, a także tego, że nie ma obowiązku proponowanego aneksu akceptować. Zgodnie z wyrokiem TSUE, klient powinien zostać w sposób jasny poinformowany o tym, z czego rezygnuje, aneksując umowę.

Ma to notabene ogromne znaczenie dla posiadaczy kredytu frankowego, którzy zawarli z bankiem aneksy do umowy i obawiali się wytoczenia powództwa w związku z niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Stanowisko TSUE oznacza, że aneks nie stoi na przeszkodzie, by takie osoby dochodziły swoich praw przed sądem.

Pytania drugie oraz trzecie brzmiały następująco: Czy rodzimy sąd może uznać za nieuczciwe tylko wybrane elementy danego postanowienia umownego dotyczącego ustalania przez bank kursu wymiany waluty (tj. sposób ustalania marży), a pozostałą część postanowienia uznać za obowiązującą, bez potrzeby eliminowania całej klauzuli z umowy lub zastąpienia jej dyspozytywnym przepisem prawa? Czy obowiązywanie tzw. ustawy antyspreadowej z 2011 r. ma wpływ na stwierdzenie abuzywności postanowień umownych w sposób wskazany w pytaniu drugim? Zgodnie z wyrokiem TSUE, unieważnienie tylko części postanowienia umownego jest możliwe, ale tylko w sytuacji, której stanowi ono odrębne zobowiązanie umowne. Jeżeli takiej możliwości nie ma, jedynym rozwiązaniem jest konieczność uznania za abuzywnego całego postanowienia dotyczącego klauzuli indeksacyjnej. Ponadto, obowiązywanie tzw. ustawy antyspreadowej nie wyłącza sądu krajowego od obowiązku badania nieuczciwego charakteru postanowienia umownego.

Pytanie czwarte do TSUE: Czy w związku z brakiem obowiązywania umowy w wyniku wydanego wyroku sądowego, roszczenia konsumenta i przedsiębiorcy z tym związane stają się wymagalne w momencie uprawomocnienia się tego orzeczenia? TSUE wskazał, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów.

Pytanie piąte: Czy w przypadku roszczeń konsumenta o unieważnienie umowy wynikające z istnienia niedozwolonego charakteru klauzul umownych sąd ma obowiązek poinformować go o skutkach tej nieważności także w zakresie ewentualnych roszczeń przedsiębiorcy, nawet jeżeli nie zostały zgłoszone w toku postępowania lub ich zasadność nie jest jednoznacznie przesądzona? Pytanie to dotyczyło kwestii, czy sąd powinien informować konsumentów o skutkach uznania umowy za nieważną, w szczególności możliwości wytoczenia powództwa przez bank w związku z korzystaniem z kapitału przez konsumenta. TSUE podkreślił, że taki obowiązek istnieje, natomiast to do konsumenta należy decyzja, czy chce być objęty ochroną wynikającą ze skutków stosowania w umowie klauzul abuzywnych. Trybunał podkreślił również, że ochrona wynikająca z Dyrektywy ma charakter obiektywny.

UOKiK w artykule będącym komentarzem do wydanego wyroku (dostępnym pod tym linkiem) wskazał, że: „w oparciu o dotychczasowe orzecznictwo TSUE nie można uznać, że banki mają prawo do dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku upadku umowy z winy banku, tj. w związku ze stosowaniem postanowień niedozwolonych”.

Wydany przez TSUE wyrok z kwietnia 2021 r. chociaż w zasadzie potwierdza stosowane już orzecznictwo sądów krajowych, jest korzystny dla posiadaczy kredytów frankowych, co jest niezwykle istotną kwestią. Wiele spraw sądowych było zawieszanych właśnie w oczekiwaniu na odpowiedzi na zadane przez Sąd Okręgowy w Gdańsku pytania, dlatego też można spodziewać się, że kolejne wyroki w oparciu o kredyty frankowe będą pozytywne dla konsumentów.

Z wyrokiem można zapoznać się w systemie infoCuria pod tym linkiem.

Decyzje Prezesa UOKiK a kredyty frankowe

W drugiej połowie października 2020 r., ze względu na fakt, że kredyty frankowe zwracały na sobie coraz większą uwagę Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej również jako UOKiK), wydał on dwie decyzje dotyczące stosowanych przez banki klauzul spreadowych w kredytach frankowych. Wydana została Decyzja nr DOZIK-17/2020, w której postanowienia wzorca umowy stosowane przez Powszechną Kasę Oszczędności Bank Polski Spółkę Akcyjną z siedzibą w Warszawie uznaje za niedozwolone postanowienia umowne i zakazuje ich wykorzystywania. Wybrane postanowienia, których dotyczyła ta decyzja, miały następujące brzmienie:

  • Ustalenie kursu sprzedaży waluty obcej polega na dodaniu do średniego kursu międzybankowego dla tej waluty marży PKO BP SA, uzależnionej od czynników wymienionych w pkt 7, w wysokości nie większej niż 5% średniego kursu międzybankowego dla danej waluty.
  • Ustalenie kursu kupna waluty obcej polega na odjęciu od średniego kursu międzybankowego dla danej waluty marży PKO BP SA, uzależnionej od czynników wymienionych w pkt 7, w wysokości nie większej niż 5% kursu międzybankowego danej waluty.
  • Średni kurs międzybankowy waluty obcej jest obliczany na podstawie kursów kupna i sprzedaży tej waluty, po jakim zawierane są transakcje pomiędzy bankami na rynku międzybankowym. Aktualne kursy międzybankowe walut są dostępne w serwisie Reuters.
  • W każdym dniu roboczym PKO BP SA sporządza Tabelę kursów, zawierającą obowiązujące kursy sprzedaży i kupna walut, i udostępnia ją klientom m.in. w oddziałach oraz na stronie internetowej pod adresem http://www.pkobp.pl. Do przygotowania Tabeli kursów wykorzystywane są kursy międzybankowe z chwili sporządzania Tabeli kursów.
  • PKO BP SA ma prawo do zmiany kursów wymiany walut określonych w Tabeli kursów w przypadku, gdy w ciągu dnia nastąpi zmiana średniego kursu międzybankowego przynajmniej jednej z walut wymienionych w tej Tabeli o co najmniej 0,1%, w stosunku do kursu międzybankowego będącego podstawą opracowania poprzedniej Tabeli kursów. W powyższym przypadku, PKO BP SA po ustaleniu nowych kursów kupna i sprzedaży walut opublikuje je w sposób określony w pkt 5. Ustalone w powyższy sposób kursy waluty obowiązują do chwili publikacji kolejnej Tabeli kursów.

Druga decyzja – Decyzja nr DOZIK-17/2020, została wydana po przeprowadzeniu postępowania w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone i na jej mocy Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał postanowienie wzorców umów stosowane przez Bank Polska Kasa Opieki Spółkę Akcyjną z siedzibą w Warszawie za niedozwolone postanowienie umowne i zakazuje jego wykorzystywania. Wzorce, których dotyczyła decyzja były zawarte w oferowanych przez Bank PKO SA, aneksach do umów kredytów frankowych o treści:

  • „Przy udzielaniu i obsłudze kredytów denominowanych/indeksowanych do waluty innej niż waluta polska, Bank stosuje kursy waluty, w której ewidencjonowany jest kredyt, określone w sporządzanej przez Bank tabeli podstawowych kursów walut. Tabela podstawowych kursów walut sporządzona jest na podstawie rynkowych kursów kupna i sprzedaży walut, przy uwzględnieniu przyjętych przez Bank założeń budżetowych dotyczących dochodów z tytułu różnic kursowych oraz względów konkurencyjności.
  • Ustalanie przez Bank podstawowych kursów walut, w zależności od zmiany rynkowych kursów kupna i sprzedaży walut, odbywa się raz lub więcej razy w ciągu dnia roboczego, z zastrzeżeniem, że sobota nie jest traktowana jak dzień roboczy”.

Podsumowując, największy problem stanowił nieprecyzyjny sposób ustalania wysokości kursów walut, określany jednostronnie przez bank, poprzez odniesienia do własnych tabeli kursów, które są sporządzane przez nich bez wskazania daty opracowania i publikacji. Wskazane postanowienie upoważniało banki do narzucania konsumentom, posiadaczom kredytów frankowych, korzystniejszych dla kredytodawców stawki. W związku z wydanymi decyzjami na banki nałożono kary w łącznej wysokości ponad 60 milionów złotych.

Pod koniec października 2020 r. Prezes UOKiK nałożył na Getin Noble Bank karę finansową w wysokości ponad 7 milionów złotych, ponieważ bank ten wprowadzał konsumentów w błąd, informując o zmianie postanowień umów o kredyt hipoteczny, w tym indeksowanych do franka szwajcarskiego.

Łączna wysokość kar finansowych nałożonych na banki wyniosła ponad 143 miliony złotych. Więcej na ten temat pod w opracowaniu tym linkiem.

Kredyty frankowe – co dalej?

Posiadacze kredytów frankowych mogą liczyć na pomoc prawną. Pierwszym etapem jest samo zgłoszenie się zainteresowanego Klienta do kancelarii. Istotne jest, aby nie zwlekać z tym pierwszym krokiem, gdyż roszczenia z tytułu kredytu frankowego przedawniają od każdej poszczególnej, spłaconej raty kredytu. Kolejnym etapem jest spotkanie z prawnikiem, na które należy przygotować wszystkie posiadane przez siebie dokumenty związane z kredytem frankowym – przede wszystkim samą umowę, regulamin oraz aneksy, jeśli były one zawierane.

Dopiero na podstawie przedstawionej dokumentacji możliwe jest dokonanie oceny postanowień zawartych w umowie pod kątem nieważności oraz realna ocena możliwości Klienta w trakcie postępowania sądowego i wybór najlepszej strategii procesowej. Wtedy też Klient uzyskuje informacje o przybliżonej wartości dochodzonych kwot. Czasem okazuje się, że nie wszystkie niezbędne dokumenty są w posiadaniu Klienta i niezbędne staje się uzyskanie ich od banku. Niezwykle ważne jest by Klient zdawał sobie sprawę z możliwych rozwiązań, znał ich ryzyka i podjął najwłaściwszą dla siebie decyzję, w oparciu o doświadczenie adwokata czy radcy prawnego w zakresie tego typu postępowań sądowych.

Kredyty frankowe – pozew do sądu

Przed wszczęciem postępowania sądowego podejmowana jest zazwyczaj próba polubownego rozwiązania sporu z bankiem przez pełnomocnika poprzez skierowanie do niego pisemnego wezwania do zapłaty, w którym zawarta jest informacja o skierowaniu sprawy na drogę postępowania sądowego, jeśli nie dojdzie do uiszczenia należności. Niestety, sprawy frankowe raczej nie kończą się na tym etapie. Rzadko dochodzi do wypłaty środków już po samym wezwaniu. Podkreślić trzeba, że ostateczna decyzja o wytoczeniu powództwa podejmowana jest przez Klienta po konsultacji z prawnikiem.

Następnie kancelaria rozpoczyna pracę nad przygotowywaniem pozwu w sprawie. Kredyty frankowe to niezwykle skomplikowany i rozległy temat, dlatego też do każdej umowy i sprawy należy podejść indywidualnie. Po złożeniu pozwu do właściwego sądu, zostaje sprawie nadana sygnatura sądowa, a odpis pisma przesyłany jest do pozwanego, czyli banku. Możliwe jest, że sąd dopuści wymianę kolejnych pism procesowych pomiędzy stronami, co umożliwia ustosunkowanie się ich do wszystkich zaprezentowanych argumentów, a co za tym idzie do lepszego przygotowania rozprawy i rozpoznania sprawy. Bardzo często obie strony postępowania wnioskują o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości i finansów. Dowód ten jest o tyle istotny, że sąd nie posiada specjalistycznej wiedzy, która pozwalałaby np. na wyliczenie zobowiązania wynikającego z kredytu frankowego z pominięciem klauzul indeksacyjnych.

Termin rozprawy wyznaczany jest przez sąd. Możliwe jest, że przed wydaniem wyroku niezbędna do przeprowadzenia będzie tylko jedno posiedzenie, jednakże nigdy nie jest to kwestia pewna. Jak już wielokrotnie podkreślane to było, kredyty frankowe to skomplikowane postępowania, a jako dowód często stosowane jest przesłuchanie stron, najczęściej z ograniczeniem do strony powodowej, oraz złożenie zeznań przez świadków – czyli zazwyczaj przedstawicieli strony pozwanej, którzy udzielali w imieniu banku kredytu frankowego. Możliwe jest, że niezbędna będzie również stawiennictwo biegłego na rozprawie, celem uzupełnienia opinii i odpowiedzenia na dodatkowe pytania zadawane przez sąd i strony.

Po rozpoznaniu sprawy sąd wydaje wyrok, na który przysługuje apelacja do sądu II. Termin na wniesienie apelacji wynosi 14 dni od dnia otrzymania wyroku z pisemnym uzasadnieniem. Samo uzasadnienie sąd sporządza na pisemny wniosek strony wniesiony w terminie 7 dni od ogłoszenia wyroku. Kolejno, akta sprawy przekazywane są do sądu II instancji, gdzie jest ona rozpoznawana. Dopiero prawomocny wyrok, czyli taki od którego nie przysługuje żaden środek odwoławczy lub zaskarżenia, jest podstawą do wypłaty wygranych kwot przez kredytodawcę, czyli bank oferujący kredyty frankowe.

Koszty postępowania w sprawach frankowych

Wytłumaczyć trzeba w pierwszej kolejności, że koszty każdego postępowania sądowego kształtują się odmiennie. Można jednak wskazać sposoby wyliczania stosownych kosztów.

Pierwszym kosztem ponoszonym w trakcie postępowania frankowego jest opłata od pozwu. Jak wynika z art. 13a ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, „W sprawach o roszczenia wynikające z czynności bankowych od strony będącej konsumentem lub osobą fizyczną prowadzącą gospodarstwo rodzinne przy wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia wynoszącej ponad 20.000 złotych pobiera się opłatę stałą w kwocie 1.000 złotych”. Jeżeli wartość przedmiotu będzie niższa niż 20 tysięcy złotych, obowiązuje ogólna zasada naliczania opłaty od pozwu w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu. W postępowaniach o kredyty frankowe wartość przedmiotu sporu stanowi znaczną kwotę, często całości udzielonego kredytu, w związku z tym w większości przypadków opłata od pozwu wyniesie tysiąc złotych.

Do powyższego doliczyć również należy 17 złotych uiszczanych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Po rozpoczęciu postępowania, co wspominane było uprzednio, bardzo często pojawia się konieczność powołania biegłego, a w takiej sytuacji sąd wezwie do uiszczenia zaliczki na poczet jego wynagrodzenia. Wystąpienie tego elementu postępowania dowodowego zależne jest od woli sędziego i on też decyduje o kwocie należnej do zapłaty, która najczęściej stanowi wartość od 500 zł do 3.000 zł.

Po zakończeniu postępowania sądowego sumowaniu podlegają wszystkie koszty sądowej, w tym opłata od pozwu, opłata skarbowa, pełny koszt przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, i następnie, co do zasady, sąd obciąży nimi stronę przegrywającą proces. Dlatego w przypadku wygranej kredytobiorcy, to na bank zostanie nałożony obowiązek zwrotu poniesionych kosztów konsumentowi. Możliwa jest również sytuacja, w której powództwo zostanie uznane tylko w części, a wtedy koszty rozdzielane są w zależności od stopnia wygrania sprawy przez strony.

Kredyty frankowe – kancelaria

Należy pamiętać, że wszelkie przedstawione powyżej informacje służą ogólnemu przedstawieniu kredytów frankowych, ich rodzajów i pewnych postanowień, które mogą być istotne w sporze z bankiem, jednak ze względu na fakt jak skomplikowane od strony prawnej są postępowania związane z kredytami frankowymi, niezbędna zdaje się pomoc frankowiczom przez profesjonalnego pełnomocnika.

Jeżeli zainteresował Państwa opisany wyżej temat, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią (tel.: +48 17 307 07 66, +48 12 307 09 88 lub e-mail: kancelaria@ktmh.pl) oraz do umówienia spotkania w biurze Kancelarii w Rzeszowie lub Krakowie.

Julia Bonusiak

Jestem aplikantem radcowskim przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Rzeszowie. Specjalizuje się w zakresie zagadnień prawa bankowego, windykacji należności Klientów, prawa cywilnego oraz wsparciem w obsłudze prawnej podmiotów gospodarczych.

Kontakt
Podane przez Państwa dane osobowe przetwarzane będą w celu i w zakresie niezbędnym do udzielenia odpowiedzi na przesłane zapytanie. Podstawą prawną przetwarzania jest w tym przypadku art. 6 ust. 1 lit. f RODO, czyli prawnie uzasadniony interes administratora w postaci kontaktu biznesowego z użytkownikami strony. Udostępnienie przez Państwa danych jest dobrowolne, jednakże jest ono niezbędne do udzielenia odpowiedzi na pytanie. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych przez Kancelarię TMH zawarto w Polityce prywatności.

Kancelaria Prawna TMH

Kancelaria Prawna TMH – Rzeszów
ul. Dominikańska 1A
35-077 Rzeszów

Tel: (17) 307 07 66
Kancelaria Prawna TMH – Kraków
Rynek Dębnicki 6/3
30‑319 Kraków

Tel: (12) 307 09 88
Ocena Google
5.0
Na podstawie 102 recenzji
×